SU 122 / Answer /

Moderatorzy: Tommy T.B., mrafalsk

Awatar użytkownika
JaCkyL
Czołgista / Tankman
Posty: 100
Rejestracja: 31 października 2006, 14:38
Lokalizacja: Lublin. PL
Kontakt:

Post autor: JaCkyL » 02 maja 2009, 20:03

Dawno temu obiecałem galerie końcową mojego SU-122. Wybaczcie lekkie opóźnienie ;-)
Obrazek
Jak widać powalczyłem z brudzeniem, a właściwie całkowitym malowaniem modelu. Do tego celu używałem kilku odcieni zielonego, białego, brązów i suchych pasteli. Farby to humbrole i akryle różne. Do tego pierwsze próby z fabrami olejnymi dla plastyków. Nie wszystko się udało ale w sumie jak na pierwszy raz nie jest żle.
ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

ObrazekObrazek
Jak zwykle zaszalałem z ilością zdjęć...
Dziękuję wszystkim, którzy mnie wspierali, podpowiadali i doradzali podczas budowy tego modelu. Zapraszam do komentowania :D
Pozdrawiam :mrgreen:

Awatar użytkownika
Kwiatek
Czołgista / Tankman
Posty: 110
Rejestracja: 08 kwietnia 2007, 08:53
Lokalizacja: Gliwice.PL
Kontakt:

Post autor: Kwiatek » 02 maja 2009, 20:48

Koła średnio mi się podobają, ale reszta naprawdę prezentuje się bardzo przyjemnie dla oka. Reszta błotka wykonana tym samym sposobem, co wcześniej - znaczy prawdziwe błoto?
Ukończone: T-40
Robione: T-26, Przodek
Planowane: także na "T", także radzieckie

Kujot
Czołgista / Tankman
Posty: 155
Rejestracja: 07 kwietnia 2007, 22:57
Lokalizacja: Działdowo.PL

Post autor: Kujot » 03 maja 2009, 09:09

Jacek, twoje Su wygląda świetnie :shock: !!! Bardzo realistycznie oddałeś wszystkie aspekty zużycia i brudzenia pojazdu. Zarówno błoto znajdujące się na układzie jezdnym, jak i wytarcie pancerza przez żołnierzy skaczących po jego plecach, jest super! Jedna rzecz tylko jakoś nie zgadza mi się z moją wizją. Jak sam napisałeś,użyłeś do tego iluś tam kolorów: kilku zielonych, brązowych, suchych pasteli, farb dla plastyków (no i białego-ale akurat on tu musiał być bezapelacyjnie). Chodzi mi o to, że pojazd jest bardzo kolorowy, tych odcieni kolorów jest mnóstwo, a właśnie wydaje mi się, że pojazdy powinny być bardziej jednolite. No ale to tylko moje spostrzeżenie i mój pogląd na brudzenie. W każdym bądź razie twoje Su podoba mi się jak nie wiem co, i sam chciałbym umieć zrobić takie cacko (tylko nie tak kolorowe ;) ) . Jacy chylę czoło przed umiejętnościami, jak dla mnie bajka, czołgiem!

Awatar użytkownika
JaCkyL
Czołgista / Tankman
Posty: 100
Rejestracja: 31 października 2006, 14:38
Lokalizacja: Lublin. PL
Kontakt:

Post autor: JaCkyL » 04 maja 2009, 18:32

Kwiatek pisze:Koła średnio mi się podobają, ale reszta naprawdę prezentuje się bardzo przyjemnie dla oka. Reszta błotka wykonana tym samym sposobem, co wcześniej - znaczy prawdziwe błoto?
Koła celowo nie były bardzo brudzone, żeby nie zgubić detali, nad którymi spędziłem jednak sporo czasu. Błotko robione dokładnie tym samym sposobem, co wcześniej, tylko z użyciem drobniejszej ziemi i piasku.
Kujot pisze:Jak sam napisałeś,użyłeś do tego iluś tam kolorów: kilku zielonych, brązowych, suchych pasteli, farb dla plastyków (no i białego-ale akurat on tu musiał być bezapelacyjnie). Chodzi mi o to, że pojazd jest bardzo kolorowy, tych odcieni kolorów jest mnóstwo, a właśnie wydaje mi się, że pojazdy powinny być bardziej jednolite.
Jak dla mnie używane wielu odcieni jednego koloru to po prostu konieczność, pojazdy nigdy nie są jednolite. Farby w różnych miejscach, na różnych materiałach inaczej się zużywają i zachowują. Kolory brudzą się, szarzeją, płowieją - szczególnie w warunkach intensywnego używania, różnych warunkach atmosferycznych, w warunkach wojennych itd.
Dal mnie model pomalowany jednym kolorem wygląda jak zabawka, nie przekonują mnie takie miniatury. Może, dlatego bardzo podoba mi się tzw. szkoła hiszpańska. Chciałbym, kiedyś chociażby minimalnie się zbliżyć poziomem malowania modeli które prezentuje chociażby Miguel Jimenez. Ten model to pierwszy kroczek, eksperyment i jeszcze wiele nauki przede mną. Następne modele będą lepsze :mrgreen:
Pozdrawiam :mrgreen:

Awatar użytkownika
PITERPANZER
Site Admin
Posty: 2617
Rejestracja: 27 października 2006, 15:01
Lokalizacja: Gdańsk.PL
Kontakt:

Post autor: PITERPANZER » 04 maja 2009, 21:01

Zdjęcie tygodnia mówi wszystko .Gratulacje.

Dla mnie jednak szkoła hiszpańska nie ma nic wspólnego z realnymi pojazdami .
To sztuka , tyle, że oderwana od rzeczywistości . Nie warto jednak po raz kolejny odgrzewać tematu ,na forach w wielu miejscach o tym pisałem . Najlepiej jednak zobaczyć jak wyglądają pojazdy np z Darłowa ,czy Bornego . Na nich , mimo ,że nikt ich od miesięcy nie malował nie ma tylu odprysków ,a już na pewno nie ma takiej rdzy.
Dzisiaj ,po 64 latach mimo kwaśnych deszczy pojazdy muzealne także nie wyglądają jak spod hiszpańskiej ręki.
Pojazdy z okresu wojny o czym warto pamiętać były malowane kilka razy w ciągu roku , jeśli załoga miala szczęście przeżyć .
Zapraszam do sklepu/Welcome to the shop !
Obrazek

Awatar użytkownika
Slawomir Bloch
Czołgista / Tankman
Posty: 340
Rejestracja: 03 listopada 2006, 14:11
Lokalizacja: Krosno.PL

Post autor: Slawomir Bloch » 07 maja 2009, 17:28

Ja oczywiście gratuluję Ci ładnego modelu, tylko chciałbym poruszyć sprawę tego Twojego efektownego "brudzingu".
Nie traktuj tego Kolego JaCkyl jako zwykłego krytykanctwa, bo to nie mój styl, ale jak samo nadwozie modelu podoba mi się, tak w tej wersji brudzenia podwozie, czyli sam układ jezdny nie jest dobrze zrobiony, a przede wszystkim zupełnie niezgodny z rzeczywistością.
Pisałem już o tym niejednokrotnie przy okazji prezentacji moich, z kolei ładnie pomalowanych modeli, że jednak są one bardziej realne (mimo, że przypominają zabawki, którymi w gruncie rzeczy są) ponieważ bardzo często to brudzenie szczególnie w modelach plastikowych jest totalnie surrealistyczne jakbyśmy żyli na jakiejś planecie, gdzie nie obowiązują prawa grawitacji, tarcie czy inne oddziaływania elektromagnetyczne.
Chodzi mi o to, że wystające części "wafelków" czyli żeberka ogniw gąsienic powinny zawsze błyszczeć jak szlifowane bo takie były skutki tarcia o podłoże niezależnie czy ubłocone czy suche i jeśli nawet błoto zalega wewnątrz kratownicy(możliwe tylko wtedy jak pojazd stoi lub porusza się bardzo wolno) maskując także wyszlifowane wewnętrzne powierzchnie to te wystające elementy mają kolor szlifowanej stali.
Podobnie jest z boczną powierzchnią ogniw, gdzie nie powinno być zupełnie błota czy kurzu bo to jest niemożliwe no i oczywiście z wewnętrzną częścią gąsienicy po której toczą się koła- surowa wyszlifowana stal.
Niejednokrotnie właśnie podczas działań wojennych te odbicia światła słonecznego od ogniw gąsienic demaskowały ukryty pojazd pancerny i stawały się przyczyną jego zniszczenia przez przeciwnika.
Chyba, że Twój model przedstawia porzucony gdzieś na pobojowisku pojazd, który czeka na złomowanie przez przeciwnika na jakimś składowisku, bo własne wojska szybko ściągnęłyby go do warsztatów remontowych, więc też te elementy nie byłyby ubłocone.
Ale to łatwo uda Ci się poprawić.
Przepraszam Cię, że tak bezpośrednio o tym piszę, ale mam nadzieję, że się nie obrazisz i jak sam się przyjrzysz obiektywnie gdy minie euforia z ukończonego modelu to dojdziesz do tego samego wniosku.
Pozdrawiam
Pozdrawiam i życzę jak najwięcej satysfakcji z realizacji zainteresowań modelarskich!
Sławomir Bloch

Awatar użytkownika
Kwiatek
Czołgista / Tankman
Posty: 110
Rejestracja: 08 kwietnia 2007, 08:53
Lokalizacja: Gliwice.PL
Kontakt:

Post autor: Kwiatek » 07 maja 2009, 18:58

Dobrze, że o tym napisałeś Sławku - człowiek będzie wiedział na przyszłość co i jak :)
Ukończone: T-40
Robione: T-26, Przodek
Planowane: także na "T", także radzieckie

Awatar użytkownika
PITERPANZER
Site Admin
Posty: 2617
Rejestracja: 27 października 2006, 15:01
Lokalizacja: Gdańsk.PL
Kontakt:

Post autor: PITERPANZER » 07 maja 2009, 20:05

To na co Sławek zwrócił uwagę od dawna jest na Forum i dociekliwi pewnie oglądali te zdjęcia. Nie zawsze jednak pamieta się o tym i wyciąga wnioski , a diabeł tkwi w szczegółach .
Zapowiadana wyżej błotna diorama daje Autorowi szansę na skorygowanie otarć w górnych ,wystających z błota częściach gąsienic .

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Zapraszam do sklepu/Welcome to the shop !
Obrazek

Awatar użytkownika
JaCkyL
Czołgista / Tankman
Posty: 100
Rejestracja: 31 października 2006, 14:38
Lokalizacja: Lublin. PL
Kontakt:

Post autor: JaCkyL » 08 maja 2009, 22:31

Sławek - ja się nigdy nie obrażam, po to są fora żeby wyrażać swoje zdanie. Właśnie po to pokazuję swoje modele żeby przeczytać opinie bardziej doświadczonych kolegów.
Tak jak napisał Piter - widziałem mnóstwo różnych zdjęć, brudnych, czystych gąsienic starałem się zapamiętać ich wygląd, do wykorzystania na swoich modelach. Jak przyszło co do czego oczywiście cała wiedza poszła w niepamięć i na żywioł wyciapałem gąsienice :mrgreen: Na szczęście jeszcze została do skończenia podstaweczka, wiec postaram się poprawić nieco wygląd gąsienic.

Przypomniała mi, sie jeszcze jedna rzecz apropoo szkoły hiszpańskiej. Może nie koniecznie modele pomalowane takimi technikami wyglądają jak pojazdy rzeczywiste, ale na pewno są efektowne. Dokładnie taka zasada przyświeca mojemu modelarstwu - niekoniecznie w 100% wykonanie zgodne z prawda historyczna, ale model ma wyglądać efektownie, rzucać się w oczy i wyróżniać się w masie podobnych do siebie modeli.
Pozdrawiam :mrgreen:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Galeria pojazdów rosyjskich/Russian vehicles gallery/”