Sd.Kfz 234/2 Puma / Modelik 3/03

Pytania, Technika / Technics, Questions, etc / Fragen, Techniken, etc

Moderatorzy: Tommy T.B., mrafalsk

Awatar użytkownika
Tuco
Czołgista / Tankman
Posty: 11
Rejestracja: 16 sierpnia 2010, 10:34
Lokalizacja: Warszawa. PL

Sd.Kfz 234/2 Puma / Modelik 3/03

Post autor: Tuco » 18 czerwca 2013, 11:27

Cześć!
Dawno temu, na tym Forum… obiecałem relację zaczętego wcześniej modelu Sd.Kfz 234/2 Puma. Większość z Was zna ją zapewne z Konradusa: tu!, lub z Papermodels: tutaj
Tytułem wyjaśnienia dodam jeszcze, że poniższy tekst to zlepek poszczególnych etapów budowy prezentowanych w oddzielnych postach, więc może być on (ten tekst) niespójny trochę, za co przepraszam.


Obrazek

Model został wydany przez Modelika pod numerem 3/03, opracowanie – Waldemar Rychard, okładka – Wojciech Sankowski. Skala 1:25, model przedstawia pojazd z 1 kompanii samochodów pancernych 9 Dywizji Pancernej SS „Hohenstaufen”.
Zawartość modelu to 6 stron ofsetu, 10 stron części na kartonie, 4 strony rysunków i wzorów oraz dwie strony opisu.

Przeszukując czarne forum natrafiłem na:
Galerię petr0va , wraz z linkiem do relacji z budowy modelu – TU!
Galerię Demona

Jeśli chodzi o wierność modelu z oryginałem, to założyłem, że autor dobrze wykonał swoją robotę, i nie planowałem jakiejś szczególnej waloryzacji, zwłaszcza, że nie posiadałem żadnych opracowań dotyczących Pumy. Jedynym wyjątkiem miały być opony, które zamierzałem pomalować.

Kadłub sklejał się w zasadzie bez problemów.
Części K-2 i K-5 odrobinkę się rozeszły – jedna z nich się skurczyła, lub rozciągnęła w wyniku podklejania, porównanie uprzednio wykonanych skanów wyklucza błąd opracowania. Nie wiem jak to zrobiłem – podklejałem klejem szewskim (firmy Inter-Globus!), więc nie powinno być problemów. Po przymiarkach do części poszycia poszerzyłem trochę (trochę za bardzo) wnęki w części K-5 i po krzyku (chi, chi, okaże się przy oklejaniu kadłuba).
Obrazek
Drugim problemem była część K-10, która okazała się być odrobinę za wąska z jednej strony (prawej), co skutkowało (po sklejeniu) ugięciem części K-7P (burta), po rozcięciu spoiny powstała szpara, którą następnie wypełniłem klinem. Wstępne przymiarki cz. K-15P (górna część burty) wskazują, że jest dobrze, ale dopiero oklejanie kadłuba poszyciem to zweryfikuje ostatecznie.
Obrazek
Przedział bojowy kleił się równie przyjemnie jak kadłub. Poszycie wewnętrzne (cz.1) przed przyklejeniem porozcinałem, co zaowocowało powstaniem kolejnych szpar, które zamalowałem farbą. Kierownice wykonałem z drutu miedzianego o średnicy 1 mm – te z wycinanki mi nie odpowiadały.
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Kolejne fotki z budowy:

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Jak widać trumna już zamknięta. Ten etap budowy nie wymaga dodatkowych komentarzy – wszystko kleiło się bezproblemowo – pasowanie, ewentualne drobne przycinanie części (jednak się trochę rozciągnęły przy podklejaniu) i klejenie.

Do retuszu używam farby vallejo 70913 (yellow ochre) do elementów zewnętrznych i vallejo 989 (sky grey) do wnętrza, poza tym Humbrole do drobiazgów. Farbę nanoszę wykałaczką (krawędzie) i rzadziej pędzlem. Dotychczasowe spostrzeżenia wykazują, że kolory farb vallejo nie są dobrane najszczęśliwiej.

Oklejanie kadłuba zakończone! a było to tak: Wszystkie elementy poszycia porozcinałem na drobne powierzchnie, tak aby nie trzeba było zaginać części. Oklejanie rozpocząłem od spodu (cz. 18), potem góra (cz. 24), przód (cz. 22) i tył (cz. 23), a na koniec boki (cz. 19, 20, 21 L i P).
Część 18 pasowała w zasadzie dobrze (oczywiście nie ustrzegłem się drobnych błędów przy jej naklejaniu – drobne przesunięcia i szpary), poza jej dwoma fragmentami z tyłu pojazdu.
Obrazek
To raczej mój błąd wynikający z obcinania „czarnych linii”, choć z drugiej strony (z przodu modelu znaczy się) element analogiczny pasował bez zarzutu pomimo wycięcia w taki sam sposób. Rozwiązanie problemu było banalne. „Pożyczyłem” sobie połówkę części 54 na wykonanie elementów poszycia, a drugą połówkę nakleiłem na wybrakowany fragment części 18.
Obrazek
Oklejanie spodu kadłuba wykazało, że moje poszerzenie wnęk w części K-5 nie miało negatywnego wpływu na ich późniejszy wygląd.
Obrazek
Zrobiłem duże popuszczenie naklejając dach samochodu (cz. 24) – w przedniej części źle doszlifowałem elementy szkieletu i zrobił się „bąbel”. Szybciutko odkleiłem fragmencik dachu i wyrwałem „bąbla”, ale ślady tej operacji niestety pozostały. Trochę więcej zabawy było z burtami: Części 19 pasowały dobrze i po drobnych przycięciach zostały przyklejone. Natomiast części 20 i 21 były generalnie trochę za szerokie (i dobrze, bo w sumie „łatwiej kijek pocienkować niż go później pogrubasić” co z resztą gdzie niegdzie udowodniłem) i odrobinę za krótkie. Można byłoby spróbować naciągnąć części przy pomocy BCG, ale ja tego nie zrobiłem i teraz mam szpary. Największe na łączeniu tych elementów, niestety doklejenie błotnika nie zasłoni ich całkowicie, więc zastanawiam się nad zaklejeniem szpar klinem jakimś. Poza tym szczeliny wizyjne w kadłubie nie do końca zeszły się z tymi w poszyciu, ale to w zasadzie nie problem, bo obudowy tych szczelin powinny wszystko zasłonić.
Popatrzcie:
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Jak widać łączenia „blach” raz wyszły lepiej a raz gorzej.
Generalnie moje obawy dotyczące oklejania kadłuba się nie potwierdziły

Następnie doklejałem detale na spodzie kadłuba:

Obrazek

Potem zajęty byłem produkcją pudełek i tulejek – półproduktów wahaczy:

Obrazek

A tak wygląda po złożeniu do kupy zespół wahacza:

Obrazek Obrazek

Generalnie wszystko kleiło się bezproblemowo, poza elementem piasty - tulejka sklejana z części 31d i 31e, której średnica wyszła mi za duża. Powodem tego mogło być zastosowanie BCG do sklejenia tego elementu (rozszerzenie się nasączonego BCG papieru?) lub zbyt luźne zwinięcie tulejki.
Do tej pory model kleiłem trzema klejami: Szewski - naklejanie części na tekturę, potem zdobyłem Hermol i kleiłem nim wszystko, a potem postanowiłem sprawdzić BCG, którym kleję wszystko, poza dużymi powierzchniami.

Puma dostała resztę wahaczy, układ kierowniczy, resory i ograniczniki wahaczy. Dorobiłem także podstawkę pod model. Wszystko świetnie pasowało i kleiło się bardzo przyjemnie, no może poza podstawką.
Migawki z budowy...

Obrazek Obrazek Obrazek

...i wszystko w kupie.

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Resory na początku były tylko wyretuszowane, ale potem jakoś tak pomalowały się całe (Revell MATT 6), mam pewne wątpliwości co do ich koloru, ale skoro w wycinance były czarne, to takie zostaną.

„Zaprojektowałem” i skleiłem bieżnik opony!
Niestety, zarówno projektant jak i sklejacz testowy popuścili ;-)
Oto rezultaty:

Obrazek Obrazek Obrazek

Opona ma uproszczony kształt, a jej sklejenie i malowanie (Revell MATT 6) pozostawia wiele do życzenia.

A tak prezentują się pozostałe opony:
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
I słów kilka na temat klejenia bieżnika:
Pierwszym etapem był „projekt”, czyli taki oto rysunek (obrazek dosyć spory – ok. 200kB, ale można z tego robić wydruki).
Obrazek
Narysowałem to na podstawie skanów wycinanki (głównie chodziło o wymiary, a w zasadzie szerokość opony) i zdjęć Sd.Kfz. 234/4 z muzeum w Munsen.
Rysunek wydrukowałem na papierze 160 g/m2

Bieżnik został pocięty na 7 pasków:
1 Obrazek Obrazek
2 Obrazek Obrazek
3 Obrazek Obrazek
4 Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
5 Obrazek Obrazek
6 i 7 Obrazek Obrazek

Przy cięciu starałem się odcinać „czarne linie”, a nawet „ciut” więcej. Paski: 1, 2, 6 i 7 nie wymagają komentarzy, paski: 3 i 5 wycinałem przy pomocy AK-1 i dłutka wykonanego z żyletki, pasek 4 wycinany AK-1. Powtarzalność cięć pozostawia sporo do życzenia...

Następnie paski naklejałem na papier o tej samej gramaturze, naklejałem na wydruk rysunku bieżnika, co miało na celu ułatwienie zachowania równoległości pasków i szerokości bieżnika. Przed ostatecznym dociśnięciem klejonego paska szerokość szczeliny ustalałem poprzez trasowanie igłą krawiecką. Pasek 4 przed przyklejeniem rozciąłem na 4-5 części, a następnie przyklejałem po kawałku.

Teraz przyszła pora na pocienianie „wąsów”. Na odwrocie bieżnika narysowałem linie ograniczające obszar szlifowania (szerokość „wąsów”, tu ok. 4 mm od brzegu), następnie zagruntowałem stronę z narysowanymi liniami BCG i po przyklejeniu (przy pomocy zwykłej taśmy malarskiej) do deseczki szlifowałem różowym pilniczkiem.
Obrazek

Przed szlifowaniem drugiej strony należy pamiętać o zagruntowaniu tej już oszlifowanej.

Kolejny etap budowy to wycinanie bieżnika, a następnie wycięcie/wyszarpanie rowków pod zagięcia „wąsów”.
Obrazek Obrazek Obrazek

Rowki są zdecydowanie szersze niż mogłyby być, ale to specjalnie, żeby mieć pewność, że zagięcie wyjdzie nad rowkiem. Takie rozwiązanie zapewnia ładne zaginanie się „wąsów” na bok opony, nie gwarantuje jednak zachowania równoległości szczelin do krawędzi opony – bieżnik na więcej luzu i trzeba bardziej uważać przy doklejaniu go do opony.
Na koniec przyklejenie całości do opony.
Obrazek Obrazek Obrazek

Wszystko kleiłem BCG, co również powodowało pewne błędy (związane z np. różnym rozciąganiem pasków o różnej szerokości), ale za to umożliwiało dokładne naciągnięcie bieżnika na oponę (mój „projekt” jest odrobinę za krótki).

Przed malowaniem oponki przetarłem delikatnie papierem 600.

Słów kilka na temat zgodności historycznej:

Nie mam zielonego pojęcia jakie opony miał Sd.Kfz 234/2 o numerze taktycznym 1111 z 1 kompanii samochodów pancernych 9 dywizji pancernej „Hohenstaufen” (SS-152276), czyli główny bohater wycinanki Modelika. Zdjęć tego konkretnego samochodu nie widziałem.
W sieci stosunkowo łatwo można odnaleźć fotografie wozu o numerze taktycznym 1111 zdobytego przez aliantów w czerwcu 1944, jest to prawdopodobnie samochód z dywizji „Panzer Lehr” (WH-1542940). Na zdjęciach wyraźnie widać dwa rodzaje opon, obie mają inne bieżniki niż mój.
Swoje opony opracowałem na podstawie zdjęć Sd.Kfz. 234/4 (WH-923350), wystawionego w Deutsches Panzermuseum Munster.
Założyłem, że takie opony były produkowane w trakcie wojny i zakładane na koła wozów pancernych serii 234.
Jak sami widzicie zgodność historyczna jest domniemana ;-).

Poza tym ten wzór bieżnika był stosunkowo prosty do wykonania - bieżniki opon wozu WH-1542940 były stanowczo poza moim zasięgiem ;-).

Wykonanie jednej opony zajęło mi ponad 8 godzin (bez malowania), są więc dość pracochłonne.

Felgi:
Obrazek Obrazek
Dodać trzeba, że zmieniłem farbę do retuszu na Humbrol MATT 225, wydaje się być lepiej dopasowana, niż poprzednia.

Puma dostała błotników (no prawie całych), dzięki czemu przestała już być podobna do trumny na koślawych nóżkach.
Obrazek Obrazek Obrazek
Nie obyło się bez kombinowania – wymyśliłem sobie, że odtworzę zagięcie blachy na krawędzi błotników (projekt przewiduje łączenie bocznej i górnej powierzchni błotnika pod kątem prostym). Boczną płytę błotnika podkleiłem tekturą 1 mm, a następnie odpowiednie krawędzie przeszlifowałem do żądanego kształtu (na ćwierć okrągło). Ponieważ boczna płyta została pogrubiona, podocinałem odpowiednie elementy w środku błotnika (40g, 40i, 40d oraz 40k). Górne poszycie (cz. 40c) porozcinałem na poszczególne powierzchnie, które pasowane i klejone były już na modelu z zamontowaną resztą błotnika. Dałem ciała z tyłu po lewej stronie – wyszła szpara, którą później próbowałem nieudolnie zalepić i zamalować (czerwone strzałki).
Obrazek Obrazek
Na zdjęciach zaznaczyłem zieloną strzałką szpary powstałe półtora roku wcześniej przy oklejaniu kadłuba, co ciekawe stare szpary tak bardzo mi nie przeszkadzały jak te świeże.

Miałem trochę problemów z dopasowaniem błotnika do kadłuba – przyczyn tego jednoznacznie wyjaśnić nie umiem, może to być spowodowane błędnym sklejeniem kadłuba, błędnym sklejeniem błotnika lub jedno i drugie na raz. Błędy projektanta raczej wykluczam – lewy błotnik pasował inaczej niż prawy. Największe problemy były z przodu samochodu, powstały tu szpary. O ile z prawej strony szpara jest niewielka i trzeba się przyjrzeć, aby ją dostrzec, to z lewej strony jest już nieciekawie. Zalepiłem klinem, na zdjęciach: prawy i lewy (przed i po).
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Poza tym obrysy miejsca montowania błotników na burtach modelu są za duże – z przodu są dłuższe niż być powinny (lub błotniki są za krótkie) – skutkuje to widocznymi czarnymi liniami (na szczęście wnętrza obrysów są zadrukowane w kolorze poszycia).
Obrazek

Mam spore zastrzeżenia do części 40g – jest według mnie za krótka, a niektóre jej fragmenty nie pasują do wręgi 40f, przez co linie gięcia cz. 40g nie pokrywają się z tymi zaznaczonymi w wycinance.
Obrazek Obrazek

Lewy błotnik był klejony jako pierwszy, więc wyszedł gorzej niż prawy i jest łagodnie mówiąc wymęczony. Górne powierzchnie błotników wyszły trochę wklęsłe, ale po obejrzeniu zdjęć oryginałów przestałem się tym przejmować. Generalnie: bardzo przyjemnie się to kleiło!!
Na fotkach robionych przy żarówie tego nie widać, ale niestety nie radzę sobie z retuszem: po pierwsze primo – dobór farby jest przypadkowy, a po drugie primo – pośpiech i delirka powodują że model jest tu i tam pochlapany farbą.
Zastosowane przeze mnie rozwiązanie wyoblenia krawędzi gięcia błotników ma swoje zady i walety. Tekturka bardzo ładnie usztywniła konstrukcje i dała solidne oparcie pod samo zagięcie. Niestety wydatnie zwiększyła się grubość bocznej płyty błotnika: 1mm tekturki i 4(!) warstwy kartonu – pocieszałem się, że widoczne to będzie tylko od spodu, a potem założyłem koła…
Obrazek Obrazek Obrazek
…i się przekonałem że tak nie jest.

Aby zminimalizować (wizualnie) grubość błotników postanowiłem wypróbować, zaproponowaną przez mikoaja68 metodę retuszu, polegającą na zamalowaniu krawędzi zewnętrznej błotnika na kolor pancerza, a resztę grubości kolorem typu ciemne błoto, lub innym ciemnym. Dla porównania wykonałem także retusz „tradycyjny”. Oto rezultaty:
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Uczucia mam mieszane. Pozostanę jednak przy „tradycji”, zastosowanie retuszu zaproponowanego przez mikołaja wymagałoby pomalowania i przybrudzenia wnętrz błotników, co pociągnęłoby za sobą malowanie całego modelu.

Poza tym dorobiłem płytę nadsilnikową wraz z przyległościami. Niestety w wyniku mojej wcześniejszej koncepcji sklejania tego modelu, czyli obcinania czarnych linii, element 42 był za szeroki. Musiałem go rozciąć w celu odchudzenia, na szczęście prawie nie widać cięcia ;-).
Obrazek Obrazek

Potem skleiłem zasobnik na prawym błotniku i zderzak, a następnie zacząłem pracować przy układzie wydechowym i…nastąpiła dłuuuga przerwa w budowie modelu.
Obrazek Obrazek
Ostatnio Puma powróciła na warsztat. Dokończyłem wydechy, trochę było tu kombinowania, najpierw geometria całego układu jakoś mi nie pasowała i wymagała jakiejś gimnastyki, a potem się okazało że osłony wyjścia rur z kadłuba są jakieś niepasujące. Po pierwsze: miały zbyt dużo listków, a po drugie listki jakoś średnio się schodziły. Zrobiłem jak na zdjęciach:
Obrazek Obrazek Obrazek

Po tej operacji okazało się, że rury są za grube w stosunku do osłon, trzeba było je oderwać i pocienić , przy okazji dostały cienką warstewkę mocno rozcieńczonej brązowej farby mającej imitować lekką korozję.
Obrazek Obrazek Obrazek

Kolejnym krokiem było zrobienie wyposażenia nakadłubowego. Przekombinowałem z kanistrami, chcąc je troszkę uprzestrzennić, efekt – jak widać na zdjęciach – taki sobie. Dodatkowo klamerki na paskach mocujących kanistry z kartonu barwionego to nienajlepszy pomysł. Klakson także mocno wymęczony, na domiar złego wpadło mu się do farby.
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Potem były narzędzia. Poza nożycami wszystko w standardzie. Lewarek jeszcze nie skończony – brakuje uchwytu korby, poza tym mocno popaćkany farbą.
Obrazek Obrazek Obrazek
Obrazek Obrazek Obrazek


Uffff!
To teraz po tym dłuugim i nuudnym „skrócie” kilka słów podsumowania: Klejenie Pumy rozpocząłem w styczniu 2007, był to mój pierwszy model po długiej przerwie w klejeniu, co widać. Na początku 2009 puma powędrowała do pudełka i przeleżała tam ponad cztery lata (w między czasie skleiłem ze dwa samoloty). Teraz powróciła na warsztat i mam nadzieją, że już tam zostanie aż do końca: jej lub mojego.


Nie muszę chyba dodawać, że model sprawia mi strasznie dużo radochy!
Ostatnio zmieniony 20 czerwca 2013, 15:23 przez Tuco, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrowionka!

Awatar użytkownika
PITERPANZER
Site Admin
Posty: 2624
Rejestracja: 27 października 2006, 15:01
Lokalizacja: Gdańsk.PL
Kontakt:

Post autor: PITERPANZER » 18 czerwca 2013, 12:00

Cześć !
Fajnie, że przypomniałeś sobie o Kolegach pancerniakach.
Takie relacje zawsze cieszą.
Zbiegiem okoliczności nie dalej jak 15 minut temu dodałem do sklepu żywiczne koła do pojazdów rodziny sdkfz 234.
Czy planujesz drogę na skróty budując całą rodzinę, czy każde kółko będzie z papieru?
Ostatnio zmieniony 16 grudnia 2013, 22:57 przez PITERPANZER, łącznie zmieniany 1 raz.
Zapraszam do sklepu/Welcome to the shop !
Obrazek

Awatar użytkownika
Tuco
Czołgista / Tankman
Posty: 11
Rejestracja: 16 sierpnia 2010, 10:34
Lokalizacja: Warszawa. PL

Post autor: Tuco » 18 czerwca 2013, 12:23

Nie planowałem budowania całej rodziny (może jeszcze 234/1, w dalekiej przyszłości), ale gdybym planował to koła tylko z papieru! Jest jeszcze kilka wzorów bieżnika do zrobienia ;-)
A tak z ciekawści chętnie bym te kółeczka zobaczył. Może jakieś fotki dołączysz?
Pozdrowionka!

Awatar użytkownika
PITERPANZER
Site Admin
Posty: 2624
Rejestracja: 27 października 2006, 15:01
Lokalizacja: Gdańsk.PL
Kontakt:

Post autor: PITERPANZER » 18 czerwca 2013, 13:10

Tak, ale dopiero później.
Wyedytuje ten post i wkleję tutaj także.

Edit : Tommy mnie obsobaczył, że długo nie wstawiałem kółek. Sorry.
Obrazek
Ostatnio zmieniony 16 grudnia 2013, 22:59 przez PITERPANZER, łącznie zmieniany 1 raz.
Zapraszam do sklepu/Welcome to the shop !
Obrazek

Awatar użytkownika
Tommy T.B.
Czołgista / Tankman
Posty: 1047
Rejestracja: 01 grudnia 2009, 22:55
Lokalizacja: Zagórze / Świętoszów.PL

Post autor: Tommy T.B. » 19 czerwca 2013, 16:50

Witaj :-D

Michał, długo kazałeś na siebie czekać z tą relacją... ;)
Cieszę się, że już jest i dotychczasowa Twoja ciężka praca będzie kontynuowana, co zapewne zaowocuje wyśmienitym pojazdem z rodziny SdKfz. 234.
Jak już pewnie gdzieś wspomniałem, w swojej relacji z Pumy, Twój model był dla mnie wzorcem i natchnieniem... :honoring:
Teraz mój łapie kurz, a ja z niecierpliwością czekam na kolejną aktualizację i galerię końcową Twojej PUMY :okok:
Życzę powodzenia
Tommy

Awatar użytkownika
Pan Dziobak
Czołgista / Tankman
Posty: 182
Rejestracja: 18 grudnia 2012, 09:33
Lokalizacja: Warszawa.PL

Post autor: Pan Dziobak » 19 czerwca 2013, 20:58

Tuco piękne koła, konkretnie opony i fantastyczny bieżnik.Tak jak gąski, zwraca uwagę.

Piter przy okazji, jak to jest z tymi kołami do Kfz234?Oglądam na GPM-ie te cztery kociaki i wersja 234/1 i 234/2 mają felgi takie z "dziurkami, a 234/3 i 234/4 mają felgi pełne.Jest tam też zdjęcie tych żywicznych, więc rozumiem, że jest jeden typ do wszystkich czterech.

Awatar użytkownika
Tuco
Czołgista / Tankman
Posty: 11
Rejestracja: 16 sierpnia 2010, 10:34
Lokalizacja: Warszawa. PL

Post autor: Tuco » 16 grudnia 2013, 22:02

Pan Dziobak, dzięki. Kołom trochę brakuje – spójrz na boki opony...
Tommy, doczekasz się, już niedługo ;-)

Pora na aktualizację:
Najpierw lampa i haki
Obrazek Obrazek

Potem wieża i armata:
Obrazek Obrazek Obrazek

Oklejki wieży były trochę za duże – nic to.
Następnie: osłona jarzma armaty, lufa i hamulec wylotowy. Lufa wyszła zupełnie w porządku poza pozostawioną czarną kreską na szwie – moje niedopatrzenie. Osłonę jarzma już od początku budowy modelu planowałem zrobić po swojemu, czyli mniej kanciastą, niż przewiduje projekt. Ten element spędzał mi sen z powiek i długo się czaiłem z jego wykonaniem. Niepotrzebnie. Na zdjęciach przedstawiłem jak to zrobiłem. Trochę za bardzo wyobliłem osłonę w miejscu, gdzie „kopułka" przechodzi w „ryjek”. Mimo wszystko jestem zadowolony z osłony jarzma, pozostaje jeszcze dokleić osłonę km-u, ale to dopiero jak karabin będzie zrobiony.
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Hamulec wylotowy – strasznie go wymęczyłem. Będzie doklejony do lufy później, co by się nie oderwał wcześniej.
Obrazek Obrazek

I na koniec całość:
Obrazek Obrazek
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Model zostanie przykurzony (pierwotnie tego nie zakładałem) i być może postawiony na podstawce. Ale najpierw trzeba będzie poszpachlować szczeliny w kadłubie i poretuszować plamy kamuflażu.
Pozdrowionka!

Awatar użytkownika
PITERPANZER
Site Admin
Posty: 2624
Rejestracja: 27 października 2006, 15:01
Lokalizacja: Gdańsk.PL
Kontakt:

Post autor: PITERPANZER » 16 grudnia 2013, 23:05

Piter przy okazji, jak to jest z tymi kołami do Kfz234?Oglądam na GPM-ie te cztery kociaki i wersja 234/1 i 234/2 mają felgi takie z "dziurkami, a 234/3 i 234/4 mają felgi pełne.Jest tam też zdjęcie tych żywicznych, więc rozumiem, że jest jeden typ do wszystkich czterech.
Co do otworów ulgowych, bo o nie chyba pytasz to produkt żywiczny daje ich imitację w postaci zagłębienia. Jeśli późniejsza wersja była pełna to trzeba będzie zaszpachlować zagłębienia.

Tuco, powoli, ale skutecznie do przodu.
Zawsze jednak jak patrzę na model kartonowy, żałuję , że nie jest malowany. Pierwotne malowanie po 2-3 modelach jest już oklepane i fajnie ogląda się wersje autorskie, bazujące na zdjęciach. Tych w przypadku pumy jest wiele.
Zapraszam do sklepu/Welcome to the shop !
Obrazek

Awatar użytkownika
Tuco
Czołgista / Tankman
Posty: 11
Rejestracja: 16 sierpnia 2010, 10:34
Lokalizacja: Warszawa. PL

Post autor: Tuco » 10 kwietnia 2018, 22:32

Minęło 100 lat…
A Puma skończona! – nareszcie.
Najpierw zrobiłem wyposażenie wieży: haki, wyrzutnie granatów dymnych, włazy, jakąś siatkę, peryskopy z osłonami. Jako imitacje szyb do peryskopów wkleiłem czarną folię.
Obrazek
Potem był MG-34. Niestety karabin jest przyklejony bezpośrednio do przedniej ściany wieży a powinno tam być jeszcze mocowanie zsynchronizowane z armatą. Jednakże uznałem, że wnętrze modelu jest na tyle ubogie, że niewiele mu już może zaszkodzić, więc sobie odpuściłem.
Obrazek
Następnie dorobiłem anteny: ta na dachu wieży zrobiona jest z drutu stalowego o średnicy 0,3 mm, a ta 6-cio ramienna z pręcika plastikowego o takiej samej średnicy.
Obrazek
Potem dorobiłem ograniczniki/dystanse ruchu wraz z lusterkami oraz łom. Lustro z samoprzylepnej folii kupionej w sklepie dla plastyków, a kulki na szczytach ograniczników zrobione z wikolu.
Obrazek Obrazek
Dodałem także z wygospodarowanych ścinków imitację zawiasów.
Obrazek
Na koniec zrobiłem kłódeczki. Miały być zrobione inaczej, z dziurkami od klucza, ale już zwyczajnie nie miałem siły (i czasu), więc dziurki są namalowane – następnym razem się poprawię 😉
Obrazek
KONIEC.
Chciałbym bardzo podziękować wszystkim odwiedzającym moją relację, tym komentującym „głośno” i tym komentującym „po cichu” 😉. Dziękuję za podpowiedzi i wszelką inną pomoc okazaną w czasie budowy modelu.
Puma była pierwszym moim modelem po długiej (coś z 15 lat) przerwie. Na tym modelu testowałem wiele nowych dla mnie technik modelarskich, a jego budowa (wbrew pozorom) była dla mnie dużą przyjemnością – sporo się tu nauczyłem.
Sam model jest raczej dobrze zaprojektowany. Jedyny poważny błąd to poszycie kadłuba, które jest za duże w stosunku do szkieletu, wiedząc o tym przed sklejaniem można to bez problemu poprawić.

Na zakończenie jeszcze jena fotka, którą chciałbym się pochwalić. Otóż miałem niewątpliwą przyjemność uczestniczyć w ostatni łikend w IX Olsztyńskim Festiwalu Modelarskim na którym Puma zdobyła uznanie sędziów i została wyróżniona w swojej klasie:
Obrazek


P.S.
Galeria niebawem
Pozdrowionka!

Awatar użytkownika
Tommy T.B.
Czołgista / Tankman
Posty: 1047
Rejestracja: 01 grudnia 2009, 22:55
Lokalizacja: Zagórze / Świętoszów.PL

Post autor: Tommy T.B. » 12 kwietnia 2018, 15:35

Powiem Ci Michale, że już straciłem nadzieję, że zobaczę Twój model ukończony. ...
a tu proszę. Taka miła niespodzianka :Default:
Jak już wspominałem na innym forum, moja PUMA zakończyła już jazdy po wystawach i teraz spokojnie łapie kurz na półce.

Moje gratulacje za ukończenie pięknego modelu oraz za wyróżnienie :honoring:
Teraz czekam na galerię końcową :Default:

Awatar użytkownika
Tuco
Czołgista / Tankman
Posty: 11
Rejestracja: 16 sierpnia 2010, 10:34
Lokalizacja: Warszawa. PL

Post autor: Tuco » 18 kwietnia 2018, 18:46

Dziękuję Tommy i zapraszam do galerii. :honoring:
Pozdrowionka!

ODPOWIEDZ

Wróć do „Relacje z budowy / Construction report / Bauberichte”