Forum index Modele Broni Pancernej
II wojny swiatowej w skali 1 - 25/ 1-25 SCALE ARMOR FORUM

FAQFAQ  SearchSearch  MemberlistMemberlist  UsergroupsUsergroups
RegisterRegister  Log inLog in  Chat

Previous topic :: Next topic
Panther , Bergepanther / AH /
Author Message
Sicore 
Czołgista / Tankman

Joined: 03 Mar 2008
Location: Lublin/Rzym
Posted: 4 March 2008, 00:05   Panther , Bergepanther / AH /

W końcu Piotrek mnie wymęczył i także tu, będę prowadził relacje. Pewnie i tak wiekszość z Was zna ją z KW. Licze na dużo konstruktywnej krytyki, co bym mógł swoje błędy poprawić, nim je skończe. A teraz to co już znacie.
Jak z tytułu wątku można się domyśleć, będzie to relacja z budowy dwóch Panter. A dokładniej Pantery ausf.G i późnej odmiany Bergepanther, oba modele z wydawnictwa AH. Zdecydowałem się budować, je jednocześnie ze względu na znaczne wykorzystanie tych samych elementów w obydwu modelach. Nie licząc drobnych różnic, cały układ jezdny, zawieszenie, kadłuby i przedziały kierowania i napędowy, są takie same. Czyli znaczna część prac, to będzie klejenie dwóch egzemplarzy tego samego modelu. Dopiero po zrobieniu ww. elementów zacznie się klejenie dwóch różnych modeli. Dodatkowo za taką budową przemawia fakt, że chce mieć obydwa sklejone, a po zrobieniu jednego, długo by mi się nie chciało zaczynać od nowa tego samego.
O zaletach ww. opracowań nie ma co się rozpisywać, po prostu świetne modele. Głównym mankamentem dla mnie jest nieudany eksperyment z brudzeniem dołu Berge, w Panterze wygląda to dużo przyjemniej.
Z tego powodu, będę musiał trochę się pobawić z brudzeniem, by jakoś to zniwelować. Ma to swoje plusy, nie trzeba będzie się bardzo starać przy retuszu układu jezdnego.
Papier świetnej jakości, druk też. Z przyjemnością wróciłem do klejenia BCG, nie ukrywam, że to mój ulubiony klej do pancerki, o ile papier pozwala na niego. Zwłaszcza, jak trzeba kleić coś przez kilka godzin.
A teraz konkrety.
Jako wsparcie mam ośmio-tomową monografię Tank Power o Panterze z Aj-pressu.
W modelach będą użyte wszelkie dostępne akcesoria, czyli:
-żywiczne gąsienice od Piterpanzera
-dwa zestawy elementów fototrawionych do Panther ausf.G i jeden do Panther ausf.A/D, od Aber
-liny holownicze 1,25mm i 0,6mm, od Karaya i Eureka-XXL
-2200 laserowo wycinanych śrub, w tym 1700 0,8mm na same koła ,reszta w miarę zapotrzebowania, od Draf Model
-toczona lufa 2cm Flak 38, po skróceniu będzie z niej KwK 38 L/55, od AH
-łańcuszki różnego rozmiaru, w zależności od potrzeb, od Toro Model
- balsowa deseczka 1mm, do elementów drewnianych
Na pewno nie użyję amunicji do armaty i karabinów MG34, jakie są w modelach. Kwestia tylko czy sam będę robił, czy Piterpanzer zdąży coś przygotować w odpowiednim czasie.

Standardowo zacząłem od kół jezdnych. Po tygodniu wyszło, że znacznie się przeliczyłem z siłami robiąc je jednocześnie.
Kół jezdnych jest 32, a każde to 17 elementów. Jakakolwiek czynność, to średnio 3-4h robienia tego samego.
W prawdzie koła są dość proste i przyjemne w budowie, to jakby nie patrzeć wycięcie i sklejenie 64 połówek przestaje być zabawne. Po jakimś czasie to tylko ból i odciski…
Ze zmian, okleiłem bandaże papierem xero, bo takowe oklejki nie występują w modelach. Namalowałem też je na bokach. Nie wyszło to może idealnie, ale koła w Berge już nie są całe jednolite i wyglądają nieporównywalnie lepiej. W Panterze musiałem tylko pomalować część boków kolorem kamo.
Sam kolor retuszu spodu w Berge udało mi się całkiem nieźle dobrać,. W Panterze, mimo, że podczas mieszania, pasował świetnie, w praktyce okazał się nie najlepszy. Może będę go poprawiał, choć ze względu na brudzenie gotowego spodu, wydaje się to mało istotne.
Teraz wątpię, czy bym się przez te koła porwał ponownie na takie przedsięwzięcie, w trakcie ich budowy można stracić zapał do modelarstwa. Godziny wycinania i klejenia, a postęp znikomy. Z resztą i tak nie zapowiada się, bym mógł mieć okazję to powtórzyć. Raczej długo nie będzie nowego modelu, tak dużego czołgu, a tym bardziej wydanego od razu w dwóch, wartych sklejenia odmianach. Obecnie do nowych modeli zaraz są dostępne laserowo wycinane wręgi, a to zawsze parę godzin wycinania i kilka odcisków mniej. A T-34 od AH zdecydowanie odkładam sobie na kiedyś tam…



O kołach napędowych i napinających nie ma co mówić, prosto i bezproblemowo. Koła napinające lekko się różnią w obydwu pojazdach, ale w praktyce ponad połowa elementów jest taka sama. W międzyczasie udało mi się dorobić nową farbę do retuszu spodu Pantery. W efekcie czego, spędziłem parę godzin przemalowując retusz kół do niej. Niestety w farbie do Berge, czerwony tusz uległ chyba biodegradacji, więc musiałem poprawić ją i jeszcze raz wyretuszować koła napinające i napędowe.



A tu zdjęcie zbiorowe kół, to lepiej uwidacznia nakład pracy przy nich.



Gotowe elementy wałków skrętnych. Prawie dwa tygodnie zwijania rurek...
Tu widać różnicę między obydwoma modelami. W Berge doszły oklejki krawędzi tektury oraz parę detali, tu nakrętki na mocowaniach wałków.



Jeszcze skończę wahacze i biorę sie za normalne modelarstwo...
Last edited by PITERPANZER on 15 January 2013, 00:56; edited 6 times in total  
 
   
Demon
Czołgista / Tankman

Age: 40
Joined: 31 Oct 2006
Location: Bielsko-Biala. PL
Posted: 4 March 2008, 12:11   

Bardzo ładne, aczkolwiek nasuwa mi się jedno pytanie.....a mianowcie:
Gdzie jest Jagdpantera? ;) :twisted:
 
   
PITERPANZER 
Site Admin


Age: 52
Joined: 27 Oct 2006
Location: Gdańsk.PL
Posted: 4 March 2008, 13:05   

Witaj Sicore oficjalnie na Forum.
Jako Administrator- Pasterz nie wymęczyłem Ciebie , tylko jako zbłąkanĄ pancerną owieczkę lub gąsieniczkę sprowadziłem na jedynie słuszne pancerne miejsce .
A teraz krzycząc "mamy Cię" będę patrzył spokojnie jak na potrzeby frontu produkujesz te papiurowe cacuszka .I nie ma,nie ma krytyki tylko Aplauz jest :grin:
A tu off topic` owy i A P L A U Z :grin:
_________________
Zapraszam do sklepu/Welcome to the shop !
 
 
   
Sicore 
Czołgista / Tankman

Joined: 03 Mar 2008
Location: Lublin/Rzym
Posted: 4 March 2008, 22:47   

W sumie to na poczatek powinienem sie przywiac, ale chyba wszyscy znamy sie z innych for.
Jaga by byla, jakby byl jakis dobry model jej, z wycinankami z firmy na G nie chce miec nic wspolnego.
Piter, jakbym chcial Aplauzu, to bym na takim innym forum wstawil watek. A wszelkie uwagi mi sie przydadza, bo ciezko brac ze soba ta monografie do pracy, wiec nie mam za bardzo dokumentacji pod reka w hotelu.
Last edited by PITERPANZER on 8 April 2012, 20:20; edited 1 time in total  
 
   
Sicore 
Czołgista / Tankman

Joined: 03 Mar 2008
Location: Lublin/Rzym
Posted: 22 March 2008, 19:12   

Zawieszenie. W Berge wszystkie elementy podklejone tekturą 1mm mają swoje oklejki. Dość przydatna rzecz, przy tak trudnym do dobrania retuszu kolorze. Drugą stroną medalu jest to, że przez nie, pewnie dwa razy dłużej mi się zeszło z zawieszeniem Berge. W takim miejscu jak wahacze nie ma miejsca na delikatność, wszystkie elementy sklejone przy użyciu dużej ilości CA. Nim też będą mocowane do kadłuba, a całość dodatkowo niemal zalana nim.



Silniki. Tu widać, że Berge nie jest tylko przeróbką Pantery. Silnik Pantery sklejałem spokojnie dwa dni, sporo w nim niedokładności, a w porównaniu z tymi z Berge jest wręcz toporny.
Silniki Berge to już inna bajka. Każdy to ponad 100 elementów, model sam w sobie. Doskonale wszystko pasowało. Jednak po tygodniu bardzo się cieszyłem, że mam je za sobą. Taki stopień komplikacji jednego podzespołu może znużyć. Będą one jeszcze brudzone po lakierowaniu, a ten dodatkowy zamierzam ośrubować i okablować, na tyle na ile dokumentacja i rozsadek mi pozwoli.







Chłodnice. Wizualnie lekko się różnią, ale w praktyce skleja się je tak samo. Żadnych problemów z pasowaniem części. Dodatkowa sklejka w Berge, która służy do sklejenia góry w gotowy kształt, przed wklejeniem, bardzo ułatwia robotę. Dobrze jest dorobić sobie taką do Pantery. Po lewej do Pantery.



Zbiorniki paliwa. Tu także prawie to samo. Niestety w Panterze zbiornik nie jest zbyt dobrze spasowany, min. pod tym półokrągłym elementem wyszła mi szpara. Nie będę nic z tym robił, bo i tak po zamontowaniu nie będzie widać. W Berge zbiornik ma lekko zmieniony kształt, przy okazji poprawiono element i nie ma już z nim problemów. Jedyny babol to ten sam element co w Panterze, nie przerobiono go zmieniając zbiornik, przez co na jednym boku trzeba zrobić wstawkę w kształcie klina. Może widać ją na zdjęciu, Berge po prawej.



Wanna kadłuba. Mając już wcześniej przygotowane wręgi, poszło bardzo szybko. Wręgi nie wymagały żadnych poprawek przy dopasowywaniu do poszycia, jedynie ścięcia niektórych krawędzi, zgodnie z oznaczeniami.
Skleiłem to tak, jak zazwyczaj robię. Sprawdzam czy do zewnętrznego poszycia pasują mi wręgi. Następnie wklejam je w zewnętrzne. Najpierw podłoga, potem burty, a na koniec poprzeczne elementy wraz z zewnętrznym poszyciem, w tym przypadku tylko tyłu kadłuba. Przód będę mógł przykleić po zamontowaniu przekładni głównej, inaczej nie miał bym dobrego do niej dostępu. I na koniec dopasowanie i wklejenie poszycia wewnętrznego. I tu nastąpiła seria dramatycznych wydarzeń. Po przyklejeniu podłogi, okazało się, że Budex jest na wyczerpaniu i nie starczy na boki, a plan zakładał jako minimum zamontowanie wałków skrętnych.
W akcie desperacji wyciągnąłem BCG. Nie jest to najlepszy klej do dużych elementów. Na jednym z boków przesadziłem z jego ilością, w efekcie lekko się wybrzuszył. Nie było mowy w takim przypadku o prawidłowym zamontowaniu zawieszenia. Na szczęście udało się go wyprasować, przyciskając do starego niemieckiego, ale jakże gorącego kaloryfera.
Z drugą sprawą nie poszło już tak gładko. Dociskając do blatu odwrócony model, co by się lepiej poszycie wew. nad gąsienicami przykleiło, nie zauważyłem, że się lekko to przesunęło w stronę środka modelu. Przez to też nie mógłbym pary elementów poprawnie zamontować. Tu najpierw trzeba było rozciąć poszycie na rogu, dokleić je przy użyciu CA do wręg, oraz do siebie wzajemnie, co by mocne to było. I znów dramat, Kropelka się kończy, udało mi się to nasączyć niemal wyskrobując tubkę. Teraz tylko ściąć nadmiar papieru na górze, oszlifować i poprawić retusz.
Samo montowanie wałków, mimo że zajęło kilka godzin, nawet przyjemne, bo widać w końcu efekty pracy.
Teraz widzę, mając niemal gotowy kadłub i porównanie do poprzednich modeli, jakim kawałem żelastwa Pantery były.







Planowałem ruszyć z przekładnią główną, ale bez kleju jakoś ciężko. W ramach bezsenności nawet pojechałem do sklepu po jakiś klej, ale znów okazał się do d… Tym razem nazywało się to Pattex Kraftkleber. Jak większość klejów które testowałem wcześniej, momentalnie po nałożeniu gęstnieje i ciężko rozsmarować coś o konsystencji kisielu. Dodatkowo wali tak, że zatyka przy smarowaniu nawet małego kawałka tektury pod wręgi.
A niby nasz Budex taki szkodliwy. Póki co nie znalazłem zamiennika, co by tak dobrze się rozprowadzał, tak cienką warstwą, nie gęstniał momentalnie i tak dobrze kleił po posmarowaniu obydwu stron. Zaprzestanie jego produkcji może dla mnie oznaczać koniec klejenia kartonówek. Nie mam cierpliwości, by się bujać z innymi badziewnymi klejami.
Last edited by Sicore on 15 January 2013, 00:58; edited 2 times in total  
 
   
Sicore 
Czołgista / Tankman

Joined: 03 Mar 2008
Location: Lublin/Rzym
Posted: 22 May 2008, 23:44   

Długo nie było nic nowego, ale poprzednim wyjazdem skupiłem się na Fw-190. I tylko w ostatnich dniach , by odpocząć od niego, ruszyłem Pantere. W Foce mogłem zrobić w te trzy dni fotel i drążek, a tu powstała wanna kadłuba i wkleiłem wałki. Czyli z kadłubem byłem na takim samym etapie, jak z Berge.
Tym razem powstało znacznie więcej, bo całe wnętrze i by skończyć kadłub, trzeba tylko przykleić gotową górną płytę. Oczywiście po wyposażeniu wnętrza w amunicje, która ma być dostępna niedługo, jak i MG34 z lufą także od Piterpanzera.
Na tym etapie prac wyszło, że jakby nie patrzeć, jest to stary model, za czasów wczesno komputerowych. Czyli tylko narysowany, bądź przerysowany na komputerze. W wielu miejscach natknąłem się na drobne niedokładności, oczywiście proste do poprawienia. Chyba za bardzo się rozpieściłem modelami Hala z ostatnich lat, gdzie nie ma mowy o jakichkolwiek niedokładnościach. I nie to, bym narzekał, bo model wciąż na bardzo wysokim poziomie, do którego wielu obecnym “super produkcją” wiele brakuje.
W Berge już będzie wszystko w myśl zasady: No mercy for cowards and trailors!
Najwięcej kombinowania było z dopasowywaniem szkieletu do poszycia. Duzo przymiarek, docinania, ścinania itp. Ale teraz mam już to za sobą i po zbudowaniu wieży będzie z górki.
Większych problemów we wnętrzu nie napotkałem.
Na zewnątrz poza oklejeniem wystających z wanny boków, powstało tylko jarzmo km-u.
Nie powiem, by było ono najlepiej zaprojektowane, i chodzi o kształt średnio zgodny z rzeczywistością, bo samo sklejenie bez problemów. Dodałem we środku trzy ścianki dochodzące do kulki z dziurką, co by to wyglądało, jak kawałek pancernego mela, a nie, jak przyspawana miska z szparą do machania w niej lufą.
Górną płytę pokażę dopiero po jej zamontowaniu. Dla ciekawostki powiem, że nieszczęsne cztery kratki nad chłodnicami zajęły mi ze cztery godziny, a i tak nie jest to ideał. Z resztą i tak pójdzie na to siatka…
Brudzenie wnętrza, to efekt moich eksperymentów z nową techniką.
Więcej nie ma co się rozpisywać nad tym etapem, zdjęcia wszystko pokażą lepiej.









Last edited by Sicore on 15 January 2013, 00:59; edited 2 times in total  
 
   
Sicore 
Czołgista / Tankman

Joined: 03 Mar 2008
Location: Lublin/Rzym
Posted: 11 July 2008, 23:37   

Tym razem wnętrze Berge i dalsze prace nad wanną.
Wnętrze można uznać za skończone, bo zespół wyciągarki traktuję jako uzbrojenie tego pojazdu. Więc jestem na takim samym etapie, jak w Panterze.
Nie mam co pisać za bardzo, bo wszystko pasowało doskonale, nic tylko sklejać detale, jeden po drugim.
Tu kontynuowałem eksperymenty z brudzeniem, miało być delikatniej, ale jak zwykle się rozpędziłem. Mimo wszystko jestem zadowolony, z tego, jak to w obydwu wyszło.

Przedział napędowy, ta sama robota ,co poprzednio. Jedynie należy zwrócić uwagę, czy nam nie przeszkadzają wałki skrętne przy wklejeniu silnika. W Berge dzięki dodatkowym otworom w przegrodzie, nawet widać z przedziału bojowego, kawałek silnika i wałki pod nim.



Odnośnie przedziału kierowania, to jedyna uwaga jest taka, by sprawdzić całkowity rozstaw rozpórek 54 i 62 względem przedniego pancerza. Ja tego nie zrobiłem, przez co wyszło mi minimalnie za szeroko i z przodu już nie jest idealnie. Prawdopodobnie na tym etapie dojdzie właz kierowcy, później mogę mieć problemy z jego zamontowaniem, z drugiej strony obawiam się jego uszkodzenia w transporcie.







Przedział bojowy póki co, świeci pustką. Akumulatory przykleję dopiero po zamontowaniu wyciągarki, ponieważ wystają poza półkę i by przeszkadzały w jej włożeniu.





Oklejanie pancerza z przodu obeszło się bez problemów, poza oczywiście maskowaniem mojego wspomnianego błędu. Z tyłu natomiast pojawił się pierwszy poważniejszy błąd w modelu. Cz.381 okazała się kopią cz.393, czyli poszyciem wyżej wystającego pancerza bocznego i całkowicie się nie nadawała do wykorzystania.
Lepiej by mi korekta wyszła, gdybym to wychwycił wcześniej, a tak musiałem na modelu dopasowywać nowe części. Dodatkowo oklejka tego fragmentu pancerza jest cała w kolorze spodu, więc bez malowania też się nie obejdzie, tu już poszło znacznie lepiej.
Dużym zapasem koloru, jest druga strona żeber lemiesza, ta do naklejenia ich, wiecie o co chodzi.



Last edited by Sicore on 15 January 2013, 01:00; edited 2 times in total  
 
   
Sicore 
Czołgista / Tankman

Joined: 03 Mar 2008
Location: Lublin/Rzym
Posted: 18 July 2008, 00:37   

Wieża. Słyszałem o problemach z jej poszyciem, ja nie miałem. Może dlatego, że zabrałem się za to, w rozsądny sposób. Najpierw skleiłem poszycie zewnętrzne, potem wkleiłem szkielet, bardziej traktując go jako usztywnienie poszycia. I na końcu poszycie wewnętrzne. Sam szkielet pasował całkiem nieźle, poszycie wewnętrzne już mniej.
Mało to istotne, bo już po wklejeniu dolnej wręgi wieży, nic nie było widać. A i lepiej powycinać rowki po wewnętrznej stronie W1, łatwiej je ukształtować. O detalach wnętrza nie będę się rozpisywał, generalnie bez większych problemów. Trochę drażni ich prostotach, ale nie zapominajmy, że od 2002 dużo się zmieniło w kartonówkach. Jedna uwaga, trochę jest błędów w oznaczeniach części, więc warto wcześniej prześledzić co i jak się klei i czego lepiej nie podklejać tekturą. Dodałem kilka drobiazgów od siebie, porobiłem peryskopy, parę rzeczy uplastyczniłem, wszystko w takim zakresie, by nie malować poszycia.

















Armata, a raczej jej część zewnętrzna. Zacząłem od tego czego się najbardziej obawiałem, czyli lufy. W tym przypadku 14cm rura… Najpierw odciąłem po linii z przodu i tyłu, na bokach zostawiłem po 1cm kartonu. Tak wycięty element zacząłem zwijać coraz ciaśniej i jak już było w miarę dobrze, odciąłem resztę białego. Dzięki temu uniknąłem rozwarstwiania się na krawędziach. Potem już tylko skleić powoli to SG i po sprawie. Nie jest może idealnie, ale ja jestem bardzo zadowolony. Hamulec wylotowy też bez problemu, kleiłem na styk wszystko, bez użycia rozrysowanych sklejek. W jarzmie miałem problem tylko w jednym miejscu. cz.389, w ogóle mi nie pasowała do jego przodu. Cały bok tak wkleiłem, by tylko w przedniej dolnej części przyciąć wspomnianą część przy jarzmie, a u góry odciąć to co wystawało.
Z własnych dodatków uchwyty i lufa karabinu.















Zestawy IR w trakcie prac, więc na wieży nie zamontowane.
We wnętrzu znów przesadziłem z brudzeniem, ale to w ramach eksperymentów z nową techniką.
Last edited by Sicore on 15 January 2013, 01:02; edited 2 times in total  
 
   
Maus 
Czołgista / Tankman

Joined: 20 Feb 2008
Location: Bydgoszcz.PL
Posted: 18 July 2008, 22:23   

Witam

Mam takie pytanko - model masz zamiar lakierować , a mogę wiedzieć czym i jak nakładasz powłokę lakierniczą . :?:
Last edited by PITERPANZER on 18 July 2008, 22:34; edited 1 time in total  
 
   
PITERPANZER 
Site Admin


Age: 52
Joined: 27 Oct 2006
Location: Gdańsk.PL
Posted: 18 July 2008, 22:36   

Konrad czy możemy zajrzeć dośrodka ? Mnie się bardzo podoba Twoje brudzenie w środku kadłuba , to i tu bym łypnął okiem .
_________________
Zapraszam do sklepu/Welcome to the shop !
 
 
   
PITERPANZER 
Site Admin


Age: 52
Joined: 27 Oct 2006
Location: Gdańsk.PL
Posted: 18 July 2008, 22:36   

Konrad czy możemy zajrzeć do środka ? Mnie się bardzo podoba Twoje brudzenie w środku kadłuba , to i tu bym łypnął okiem .
_________________
Zapraszam do sklepu/Welcome to the shop !
 
 
   
Sicore 
Czołgista / Tankman

Joined: 03 Mar 2008
Location: Lublin/Rzym
Posted: 21 July 2008, 06:08   

Chyba bardziej zajzec sie nie da, nie obiektywem wielkosci modelu...
Z reszta tam gdzie juz nie widac co jest, nie bylo brudzone za bardzo, bo i pedzlem nie mialem dojscia.
Cale to brudzenie, bylo eksperymentem, jak to sie robi artystycznymi farbami olejnymi.
I wniosek taki, ze aby nie uwalic tak bardzo elementow, jak miejscami to zrobilem, karton musi byc dobrze zagruntowany. I to najlepiej akrylem, bo nie wchodzi w reakcje z benzyna White Spirit, ktora rozrabiam farby.
Wnetrze bylo lakierowane aerografem, lakierami Revell, najpierw polysk, potem mat.
Pedzlem bym nie dal rady, a aerografem latwo przesadzic, gdy trzeba duzo lakieru dac.
Dlatego na zewnatrz bedzie tak, jak robie na samolotach. Pedzlem, bo latwiej kontrolowac ile i gdzie lakieru, polysk Humbrol, do uzyskania polysku, a potem matowy akryl.
Nad koncowym matem jeszcze pomysle, bo musze pobawic sie z zabezpieczaniem suchych pasteli.
 
   
Sicore 
Czołgista / Tankman

Joined: 03 Mar 2008
Location: Lublin/Rzym
Posted: 12 October 2008, 10:13   

Wieżowe zestawy UR wraz z uchwytem karabinu dowódcy. W sumie całość od podstaw, poza widocznymi głównymi elementami reflektorów i noktowizorów. Rysunki w monografii Tank Power były jedynym źródłem. Coś Niemcy pod koniec wojny nie robili za dużo zdjęć, ciekawe czemu...
Ułożenie kabli zestawu celowniczego byłoby, jak trzeba gdyby nie barak dość dużego elementu. Blaszanego daszka nad jarzmem, na którym są dwie obejmy kabli. Cześć ta jest na całą szerokość wieży i tu miałaby trzy kolory. Dlatego nie zdecydowałem się na jej dorabianie, z daleka byłoby widać, że coś z nią nie tak. Nie ma szans, bym ją tak pomalował, by się nie odznaczała.
Jeśli chodzi o kable zestawu dowódcy, to moja interpretacja. Nie mam informacji, by był na nie wycinany specjalny otwór, więc by zamknąć właz, musiał on pewnie odpiąć je w środku i jakoś ułożyć, by nie przeszkadzały. Jeśli ktoś ma info, że było inaczej, to byłbym wdzięczny, z poprawką nie będzie problemu.
Konstrukcja zestawu dowódcy, to chyba najbardziej skomplikowany element, jaki zrobiłem od podstaw do tej pory.















A tu ciekawostka, tymczasowo położony MG34 z Preisera . Muszę go sklonować, bo mam tylko jeden egzemplarz i takowy się tu znajdzie na stałe.



Wyciągarka. W standardzie, nie licząc sporej liczby śrub i nitów. Sklejała się bezproblemowo, jednak przez liczbę elementów trochę to trwało.
Myślałem, że już ją zabuduję w kadłubie. Jednak 1m liny holowniczej, nie wystarczył nawet na całkowite owinięcie pierwszego bębna. Lina w wersji surowej, zajmę się nią dopiero, jak będę miał całą gotową.
Coś czuję, że skończy się na 2,5m liny...







Last edited by Sicore on 15 January 2013, 01:07; edited 2 times in total  
 
   
Fokstrot
Czołgista / Tankman

Joined: 31 Oct 2006
Location: Cebulowo. PL
Posted: 13 October 2008, 16:41   

Rzeczywiście nie łatwo znaleźć dobre ujęcie lub rysunek zestawu dowódcy (z celowniczym jest łatwiej). Co ja mam to to:

zestaw_2.jpg
tu widać, że chyba kable biegły inaczej niż zrobiłeś. Tak jakby przez właz. Ale jak? Tego już nie widzę.
816 Time(s) 39.32 KB

zestaw_1.jpg
762 Time(s) 38.13 KB

 
   
Sicore 
Czołgista / Tankman

Joined: 03 Mar 2008
Location: Lublin/Rzym
Posted: 13 October 2008, 19:48   

Rysunki z Tank Power, nie? Na tym się wzorowałem.
Tu widać, że właz jest otwarty i wchodzą one do środka.
Pytanie jest, co z nimi, gdy się zamyka właz. Nie ma rysunku z zamkniętym, w tekście też autor nic nie wspomina o jakiejkolwiek przeróbce z nimi związanymi.
A pisze o innych, więc raczej nie pominął i tak ma być.
Nie wiem też gdzie we wnętrzu wieży się je podpinało.
Stąd ich długość i ułożenie przy zamkniętym włazie, jest takie, by to miało jakiś sens.
 
   
Display posts from previous:   
Reply to topic
You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot vote in polls in this forum
You cannot attach files in this forum
You can download files in this forum
Add this topic to your bookmarks
Printable version

Jump to:  


Visitor Map

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template Acid v 0.4 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne